strona PK INSTYTUTstrona główna Powódź i woda Atlas zjawisk Galeria

RENATURYZACJA (2017 maj) RZEKI W NOWYM SĄczU

<
Autor: Marek Bodziony
Foto: Marek Bodziony




kliknij w obrazek aby powiększyć


powrót do galerii>>

 
Zmiany zachodzące w korytach rzek Polki w dużej liczbie przypadków wynikają z zaniedbań i zaniechać związanych z ich konserwacją oraz modyfikacją. W niektórych przypadkach powoduje to zwiększenie zagrożeń powodziami (zalania, podtopienia). Dodatkowym czynnikiem związanym z zagrożeniami są przekształcenia zachodzące w zlewniach, szczególnie wpływ zmian antropogenicznych. Przykładem mogą być obszary, na których następuje ekspansja zabudowy, zwłaszcza w górnych partiach zlewni (kosztem terenów zielonych), co powoduje zwiększenie spływów powierzchniowych i problemy z nadmiarem wody w dolnych partiach zlewni.
W wielu jednak przypadkach zaniechanie prac konserwacyjnych przywraca ciekom naturalny charakter. Taka metamorfoza koryta nastąpiła m.in.: w ciekach płynących przez obszar miasta Nowego Sącza. Renaturyzacja koryt nie wymagała wielkich nakładów finansowych oraz skomplikowanych prac budowlanych. Dla ekologów, a zwłaszcza pseudoekologów renaturyzacja cieków jest uważana za niezbędne i natychmiastowe działania jakie człowiek musi poczynić na rzecz środowiska (niezależnie od kosztów, skutków i często kosztem człowieka).
W korycie rzeki Kamienicy, przy Alei Piłsudskiego (okolice sklepu Auchan) koryto cieku zostało „zrenaturyzowane przez naturę”. Dodatkowo zapory przeciwrumowiskowe zostały zamienione na bystrza (na pierwszym zdjęciu zapora przeciwrumowiskowa, rok 1975).
       
       
       
       
 
 
 
 
 
 
 
 
 
W korycie rzeki Łubinki, wały przeciwpowodziowe zarosły trawą – tutaj również natura poradziła sobie sama. Ważne jednak, aby w tym przypadku nie zaniedbać konserwacji wałów, które stanowią ochronę dla zabudowy usytuowanej przy cieku.
       
       
       
 
 
 
Samoistna renaturyzacja cieków ma również miejsce w krajach Europy. Przykładem może być ciek płynący przez miejscowość Bad Kleinkirchheim w Austrii. Potok został uregulowany, jego brzegi umocnione narzutem kamiennym, a „resztę załatwiła” natura. Brzegi koryta pokryła trawa i mech, a przy cieku pojawiły się drzewa. Brawo natura.